wtorek, 12 czerwca 2018

Łowcy.J

Jagienka ma dziedzicznie wgraną aplikację perfekcyjnego ogrywania zawiłych sytuacji damsko-męskich:
- Nie chcę, żeby mnie gonił, więc mu uciekam.
Oczywiście dany „on” momentalnie rusza w pościg, wiedziony instynktem łowcy. Jest w tym atawistyczna prawda przetrwania gatunku i szczypta przedszkolnej elegancji.


"Życie pędzi"
Paulo Coelho



poniedziałek, 11 czerwca 2018

Zginalizna poranna

Poranne weekendowe przewalanki łóżkowe (mające, przynajmniej w teorii, przedłużyć przyjemność z wypoczynku nocnego) kończą się rozbijaniem namiotu z kołdry z nogami rodziców jako pałąkami i palcami u rąk jako szpilkami. Tak powstaje duża trójka bez tropiku, aczkolwiek czasami potrzebne są niewielkie poprawki w naciągu. Jagienka miewa sugestie:
- Mama, wyciągnij nogi i zgnij.
Dzieci wyczuwają instynktownie, że gnicie występuje jakiś czas po wyciągnięciu nóg.


Tymczasem Zosia wybudowała praktyczny namiot salonowy, w którym przespała kilka nocy bez gnicia i wyciągania nóg.

sobota, 9 czerwca 2018

Najprzebiegacze

Dziewczyny odgrzebały stary biedronkowy album ze zwierzętami. Jakże się serce raduje i dusza, gdy oczy widzą córkę najstarszą czytającą średniej! Zwłaszcza, że rodzice mają chwilę dla siebie. I dla najmłodszej. Tak czy siak Zośka radzi sobie coraz sprawniej:
- a teraz „najprzebieglejsze”…
- A co to są najprzebieglejsze? - Jagienka jest uważną słuchaczką i chce zrozumieć sensy i ukryte znaczenia, aczkolwiek ma dużo własnych sugestii – To są te, co najszybciej przebiegają?
Jakby tak się bliżej przyjrzeć tym spryciarzom, to oni faktycznie najszybciej przebiegają. W każdym razie metaforycznie.

środa, 6 czerwca 2018

Energizer

Spuszczenie dzieci z oka grozi wybuchem. Czasami śmiechu.
- Tata! - Jagna z pianą na ustach niesie elektryzującą wieść – Hanka je prąd!
Hanka z miną niewiniątka żuje wtyczkę od odkurzacza. Jak mawiał niejaki Klasyk Gatunku: „skąd te dzieci biorą energię?”.


Jeśli się dba, to silnik wytrzymuje i do 100 lat. Czego życzę. Wszystkim.

niedziela, 20 maja 2018

Córka chałturnika

Sytuacja publiczna, choć CRT w Radomierzycach to jakby nasz ósmy dom. Bywamy, korzystamy, wiemy, gdzie jest toaleta i do połowy personelu mówimy ciocia łamane przez wujek. Tego dnia akurat w tle impreza prywatna, na stołach sałatki, na grillu kiełbasa, w głośnikach disco, na torsach polo. Jagienka zmęczona placem zabaw pragnie ugasić pragnienie:
- Chcę soku! - oznajmia, pokazowo gardząc czystą niegazowaną.
- Nie ma soku – Tata wie, co ma w butelce.
- Ale tam na stołach jest sok!
W pierwszym odruchu Tata reaguje szczerym oburzeniem:
- Ale tam jest impreza!
Jagienka tylko wzrusza ramionami:
- No to idziemy na imprezę.
Dla córki chałturnika wszystkie imprezy są jej.


Tu na ten przykład ekipa na FOPie - czyli Festiwalu Obsceniczniej Piosenki Ambitnej, 2 maja w Szklarskiej Porębie. 

piątek, 18 maja 2018

Kreatorka

Zośka tworzy. Od mebli po poezję. Po kim toto takie?







Rozpiętość zainteresowań ogromna. Jakie studia wybrać????

poniedziałek, 14 maja 2018

Pies na dzieci

Właścicielka psa, niejaka Tola M., do Jagienki (rocznik zbliżony), ogarniętej nagłym atakiem lekkiej kynofobii (jak wrzucam takie mądre słowa, to mam poczucie tworzenia literatury, choćby popularno-naukowej):
- Nie bój się Jagienko, ten pies lubi dzieci.
Jagienka ma wątpliwości, a ewidentnie chciałaby mieć pewność:
- A skąd ten pies wie, że ja jestem dzieckiem?
Trzeba spytać psa. Jak rozmawiać trzeba z psem?


Można na przykład przebrać się za lisa. To chytre zagranie, ale czy zadziała?