niedziela, 17 lipca 2016

Wirujący keks

Dziewczyny gremialnie bawią się w NFZ. Zosia jest lekarzem, Jagna jest Jagną a Mama jest mamą. Po wstępnym badaniu pani doktor relacjonuje:
- Jest źle. Pani córce wirusy wirują.
Ważne dla zdrowia naukowe pytanie brzmi: co robią bakterie?

piątek, 15 lipca 2016

Niegęsi

Jako żeśmy to jacy tacy nie w ciemię i nie w kaszę dmuchani, uczymy dzieci przez zabawę:
- Ein, zwei, drei, Haende hoch! - swoją drogą uwielbiam ten tekst, gdy mam występki sceniczne u sąsiadów z zachodu. Taka mała zemsta za dziadka w obozie i okupację. Przy dzieciach łagodzimy wstrząs:
- Śmieszny język, prawda?
Jagienka jest jak Niewierny Tomasz:
- No chyba tak. Pokaż mi.
 Nie ma wyjścia. Chyba, że przez usta. Chodzi przecież o to, żeby język giętki, nieprawdaż?

czwartek, 14 lipca 2016

Deszczowa piosenka.

Konwersacje okołopogodowe mają w sobie sinequanonny element banału:
- Leje jak z cebra - zauważa Mama.
- Jak z Cerbera - Tata kreuje się na speca od mitologii, więc się popisuje.
- No, jak Estera - Zosia wie swoje.
Element banału rozmywa się w strugach absurdu.


Dziewczyny i ich wiejski Bańkomat.
  

środa, 13 lipca 2016

Ignorantia nocet

Faceci nie znają się na modzie ani na dobrych manierach.
- Jagienko, co ty robisz?
- Podciągam majtki do jedzenia.
No dobra, faceci w ogóle się nie znają.

wtorek, 12 lipca 2016

Temperaturacje

Jagna w nastroju naukowym:
- Jak się robi ciepło, to się robi zimno. A jak się robi zimno, to się robi ciepło.
Obieg termiczny, pory roku, wielki krąg natury i tajemnica życia na Ziemi wyjaśnione w sposób przystępny. Nobel, Oscar, Złoty Niedźwiedź i Złota Palma w jednym plus doktorat honoris causa z zakresu filozofii stoickiej na siedząco. 


Jagienka pędzi rozprawić się z naukowymi dogmatami.

piątek, 17 czerwca 2016

Zdanie prawdziwe

Zdanie w sensie logicznym to takie zdanie, o którym możemy powiedzieć, że jest prawdziwe albo fałszywe. Ale jeżeli na przykład jestem kiepski w byciu złym, to jestem dobry? Czasami zdarza się, że im gorzej tym lepiej. Czy to jest zdanie prawdziwe? Jagienka też miewa wątpliwości:
- Tato, ja to chyba źle zepsułam - powiedziała swoim anielskim głosikiem wskazując połamaną zabawkę.
- Bardzo dobrze to zepsułaś córeczko, brawo - stwierdziłem, myśląc, że diabeł też musi być w czymś dobry. Czy to jest logiczne?

niedziela, 5 czerwca 2016

Uroboros


Wieczne powtarzanie i ciągłe zaczynanie od nowa. Ile razy można powtarzać? Gdzie kończy się cierpliwość i czy daleko stamtąd do nieskończoności? Coranna destrukcja i cowieczorna odbudowa - a czasami nawet odwrotnie. A zegar kwitnie w ogrodzie: cykl, cykl, cykl... Zośka z koleżanką Idą bawią się w serdeczne acz zdecydowane wyrywanie sobie zabawek. Czasami czuję się, jakbym pożerał własny ogon.
- Dlaczego uciekasz ZA mną? - głębia pytania Zośki sprawia, że dławię się ogonem, ogarnia mnie galopująca gnoza a jedność wszechrzeczy wyparskuję przez nos, rozpryskując ją na biliony małych kawałeczków.